pozew zbiorowy, pozew grupowy, pozwy zbiorowe, grupowe dochodzenie roszczeń, roszczenia grupowe, pozwy grupowe

Pozew zbiorowy jako narzędzie grupowego dochodzenia roszczeń

Pozew zbiorowy nie sprawdził się w naszym kraju. Po części winne są kancelarie prawne, które zwietrzyły kolejny dobry interes, każąc płacić z góry wszystkich chętnym do przystąpienia do pozwu zbiorowego.

Pozwy zbiorowe ustawa dopuszcza na wytoczenie zasadniczo wszystkim instytucjom i firmom w kraju. Jeżeli zbierze się minimum 10 osób, pozew zbiorowy może zostać wniesiony przeciwko m. in. koncernom energetycznym stosującym nieuczciwe praktyki naliczania opłat lub nie wywiązującym się z ustaleń w podpisanych umowach, firmom ubezpieczeniowym, telekomunikacyjnym.

Ponadto roszczenia grupowe obejmują poszkodowanych w katastrofach budowlanych, oraz osoby poszkodowane na wskutek nieprawidłowo działających wyrobów lub produktów, czy też w wyniku nieprawidłowego i szkodliwego procesu produkcyjnego, który dewastuje najbliższe otoczenie firmy. Pozew zbiorowy prawo wykorzystuje jako sposób walki z praktykami monopolistycznymi na rynku, czyli zabronionemu ustalaniu cen przez czołowych producentów.

19 lipca 2010 roku polscy obywatele otrzymali z rąk ustawodawcy broń, dzięki której skuteczniej, szybciej i taniej mogą walczyć o swoje prawa. Mowa o pozwach zbiorowych. Nie jest to, rzecz jasna, oryginalny pomysł polskich prawników. Pozew zbiorowy (ang. class action) sięga swoimi korzeniami do średniowiecznych tradycji anglosaskich. Jego początki umiejscawia się czasem nawet w okolicach XIII wieku. Po raz pierwszy ktoś w Anglii wpadł wtedy na pomysł, aby przeprowadzać jedno postępowanie przeciw jednemu pozwanemu, w podobnych sprawach, w imieniu wielu poszkodowanych. Stronami sporu byli najczęściej kupcy i urzędnicy państwowi. Mimo swoich europejskich początków pozwy zbiorowe zawdzięczają pełen rozkwit prawu amerykańskiemu. Zanim jednak to się stało, zdążyły one nieco stracić na popularności ze względu na fakt, że wyższa skuteczność w grupowym dochodzeniu praw odbijała się na wysokości odszkodowania dzielonego między wszystkich poszkodowanych. W XVII wieku nastąpił kolejny zwrot, kiedy to nieco dokładniej sformalizowano procedury składania pozwów zbiorowych oraz sposób przeprowadzania postępowania. Zgodnie z ówczesnymi przepisami na rozprawie musieli być obecni wszyscy skarżący, co w niektórych przypadkach było bardzo niekomfortowe, a wręcz niemożliwe (należy wziąć pod uwagę ówczesne warunki lokalowe). Właśnie z tamtych czasów wywodzi się obecna po dziś dzień funkcja reprezentanta, który działa w imieniu i na rzecz wszystkich skarżących, dzięki czemu nie muszą oni aktywnie uczestniczyć w każdej rozprawie, a mimo to wyrok sądu obowiązuje ich wszystkich.

Jak już wyżej zostało wspomniane, największy rozwój pozwy zbiorowe zawdzięczają prawodawstwu amerykańskiemu. Oficjalnie, możliwość zespołowej walki o swoje prawa istnieje w USA od 1938 roku. Nietrudno jest dostrzec kilka zasadniczych różnic między modelem europejskim a amerykańskim. Po pierwsze, pozew zbiorowy może wnieść nie tylko nieformalna grupa osób, ale także instytucje, organizacje, fundacje itp. To, co najbardziej wyróżnia Stany Zjednoczone w kwestii pozwów grupowych, to zastosowanie modelu opt-out. Polega on na tym, że nie trzeba być oficjalnie i imiennie wpisanym do grupy osób skarżących, aby po zasądzeniu odszkodowania móc stać się beneficjentem. Zakłada się więc, że do grupy można dołączyć w trakcie trwania postępowania, a nawet po jego zakończeniu, jeżeli jakiś podmiot uzna, że także w jego przypadku zachodzą te same przesłanki, które skłoniły wymiar sprawiedliwości do zasądzenia wypłacenia odszkodowania przez tego samego pozwanego. Warto wspomnieć, że w Stanach Zjednoczonych sąd może stwierdzić, że wniesienie pozwu zbiorowego w danej sprawie jest bezzasadne i w konkretnym przypadku tradycyjne, indywidualne metody są bardziej odpowiednie i skuteczne. Dlatego też Amerykanie sięgają po tę broń tylko w przypadkach, gdzie wspólne dochodzenie sprawiedliwości jest oczywiste i niemal gwarantuje otrzymanie rekompensaty. Co roku zarówno małe firmy, jak i wielkie amerykańskie korporacje wydają w sumie ponad 200 miliardów dolarów na wypłatę odszkodowań i opłacenie prawników w związku z pociąganiem ich do odpowiedzialności przez duże grupy poszkodowanych. Najbardziej aktualne przepisy dotyczące pozwów zbiorowych w Stanach Zjednoczonych zostały zawarte w przyjętym w 2005 roku Class Action Fairness Act.

Nietrudno zgadnąć, iż model zwany opt-in polegać będzie na tym, iż aby móc dochodzić swego roszczenia w ramach grupy składającej pozew zbiorowy, należy złożyć odpowiedni wniosek o włączenie do postępowania. Dzięki temu nie istnieje ryzyko, że bez własnej wiedzy i woli zostanie się uczestnikiem sądowego procesu (jak może się do zdarzyć w Stanach Zjednoczonych).

Chciałoby się powiedzieć, że co kraj – to obyczaj i w każdym można znaleźć ciekawe rozwiązania, których w innych państwach nie zastosowano. Dla przykładu, w Holandii z pozwem zbiorowym może wystąpić wyłącznie instytucja, organizacja lub spółka posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych. Ponadto, w statucie takiego podmiotu powinien istnieć zapis o tym, iż jej celem jest ochrona interesów i dóbr całego społeczeństwa albo określonej grupy osób. Oprócz tego, warunkiem rozpoczęcia postępowania jest wcześniejsza próba ugody między stronami. Jeżeli do tego nie dojdzie, sąd ma obowiązek odrzucenia pozwu. Jak więc widać, polscy ustawodawcy i prawnicy mieli bardzo duży wybór jeśli chodzi o dobór konkretnych rozwiązań, które należało dopasować do polskich warunków i kultury prawnej mieszkańców. Z pewnością ustawa wprowadzająca pozwy zbiorowe będzie jeszcze wielokrotnie nowelizowana, ale do tego potrzeba trochę czasu oraz doświadczenia, które zostanie nabyte po rozwiązaniu przynajmniej kilku spraw z powództwa zbiorowego. W polskiej ustawie zostało zawartych kilka sformułowań, które już dziś budzą wątpliwości specjalistów, ale być może okaże się, że ich unikatowość wpłynie pozytywnie na przebieg postępowań oraz ich skuteczność. Warto pamiętać, że nie istnieje zależność mówiąca o tym, że to, co dobre w jednym państwie doskonale sprawdzi się w innym.

Pozew zbiorowy to narzędzie grupowego dochodzenia roszczeń.